• Wpisów:511
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 19:02
  • Licznik odwiedzin:24 124 / 1767 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Może rzeczywiście dopiero po ciężkim kryzysie człowiek poznaje siebie naprawdę. Może trzeba dostać w kość, żeby zrozumieć, czego właściwie chce się od życia.
 

 
Błędy nie są od tego, żeby ich żałować, lecz żeby ich ponownie nie popełniać.
 

 
Zanim zrobisz kolejny krok, pomyśl najpierw czy warto zjawiać się w czyimś życiu tylko po to, aby później odejść.
 

 
Nie mów, że nie warto walczyć, kiedy nawet nie spróbowałeś. Lepiej mieć satysfakcję z podjęcia nawet małego kroku, niż żałować całe życie, że nic się nie zrobiło.
 

 
Jeżeli raz pozwolisz na powrót do przeszłości, to już nigdy się od niej nie uwolnisz. Ona wyczuje Twoją naiwność i będzie raniła za każdym razem tak samo.
 

 
Jeśli coś było na tyle ważne, że nie możesz o tym zapomnieć, wiedz, że musi to do Ciebie wrócić. Może w innej osobie, innym miejscu, czasie... Ale wróci.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wiem ile można zepsuć w ułamek sekundy.
 

 
Kochać to także umieć się roz­stać. Umieć poz­wo­lić ko­muś odejść, na­wet jeśli darzy się go wiel­kim uczu­ciem. Miłość jest zap­rzecze­niem egoiz­mu, za­bor­czości, jest skiero­waniem się ku dru­giej oso­bie, jest prag­nieniem prze­de wszys­tkim jej szczęścia, cza­sem wbrew włas­ne­mu..
 

 
Czasem przychodzi taki moment w życiu, że trzeba zrezygnować, zapomnieć, pójść na przód i nieważne jak cholernie by Ci zależało, jak trudne by to było, po prostu trzeba odejść.
 

 
Bywa również tak, że nie chce się odejść, ale nie można zostać.
 

 
Możesz ciągle kogoś tłumaczyć, ciągle usprawiedliwiać, wybaczać. Możesz przymykać oko na to, że Cię rani. Ale z czasem przychodzi taki moment- jeden szczegół, który sprawia, że już nie potrafisz. Coś pęka, pojawia się złość, poczucie żalu i krzywdy. Tak, przecież nigdy nie liczyłeś na wzajemność, na wdzięczność... A mimo wszystko czujesz się zdradzony.
 

 
Najgorzej jest nie nadawać się do związku, a jednocześnie mieć w sobie gigantyczne pokłady miłości.
 

 
Brak powodów, żeby zostać to dobry powód, by odejść.
 

 
Codziennie boję się, że przestaniesz się do mnie odzywać, że zobaczysz jaka jestem beznadziejna i odejdziesz tak jak inni...
 

 
" - Czy myślisz, że zaszły w Tobie jakieś zmiany w ciągu ostatniego roku? Jakie?
- Zrodziło się we mnie więcej obojętności. Odwróciło się kilku ludzi. Kilka razy upadłam i nie potrafiłam się podnieść. Więcej niż kilka razy płakałam i nie umiałam przestać. Kogoś znienawidziłam, a kogoś chyba pokochałam. Ktoś dał mi lekcję życia. Uświadomiłam sobie, że nic nie jest na zawsze i że ludzie już do końca świata pozostaną egoistami. Przez cały rok trzymałam za rękę nadzieję, wierząc, że to pomoże. Zwątpiłam bardziej w międzyludzkie zaufanie. Postawiłam na swoim i dużo przez to w ciągu ostatniego roku wygrałam. Stałam się silniejsza na pokaz i słabsza, gdy zostaję sama. Polubiłam samotność, noc i ciszę. I wydaje mi się, że coś straciłam. Tylko jeszcze nie wiem co.."
 

 
I w końcu musisz odejść z miejsca, gdzie czułeś się najlepiej. Musisz zostawić coś, czego już nigdy niczym nie zastąpisz.
 

 
Ślepo sobie wierzyli, bo bolało ich, kiedy otwierali oczy.
 

 
Jeśli tak bardzo kochałaś niewłaściwą osobę, wyobraź sobie jak bardzo kochałabyś tą właściwą..
 

 
"Myślałem, że najgorsze w życiu, to być samotnym. Tak nie jest. Najgorsze w życiu, to być z ludzi, którzy sprawiają, że czujesz się samotny. "
 

 
Starasz się o ludzi, na których Ci zależy, a oni i tak Cię zostawiają. Nie przejmuj się tym. Odpuść ich sobie. Nie są Ciebie warci. Może kiedyś wrócą i wtedy przypominasz im, że to oni odeszli.
 

 
Słowa nie oddają tego, ile waży strata.
 

 
Czasem łapią mnie dni, kiedy po prostu bardziej brakuje mi tej cząstki siebie, którą zabrał znikając. Bo przecież ludzie zabierają ze sobą tak jakby fragment nas odchodząc. Przecież po ich odejściu nic nie jest już takie same.
 

 
Chciałabym do Ciebie zadzwonić, powiedzieć tak po prostu, że tęsknię. Nie wiem, czy to coś znaczy, nigdy nie chciałam Ci niczego niszczyć. Chciałam Ci tylko powiedzieć, że tęsknię.
 

 
"Nigdy nie chciałem więcej dopóki nie poznałem Ciebie.."